Czasopisma

Widać, co widać. Niech każdy wyciąga wnioski sam. Nikomu nie będę mówił, na kogo ma głosować, kogo poprzeć. Ja nie głosuję i na razie nic nie zanosi się na to, żebym przestał nie głosować. Sz. W. : Czy kiedykolwiek któryś polityk zagiął Cię w rozmowie? Wiecie, ciężko się rozmawia z ludźmi, którzy nie słuchają drugiej strony. Nie liczyłem, ile rozmów z politykami przeprowadziłem od początku kariery dziennikarskiej.

Gazeta dla mnie to jest coś na papierze. Konrad Paszkowski: To się nazywa e-zin. E-zin? K. P. : Tak, od e-magazine. Ok, przyjmuję tę nazwę. I uważam, że ktoś, kto czasopisma to postawi, ktoś kto… albo inaczej. Gdyby ktoś powiedział tym, co skręcali kiedyś w garażu pierwszy komputer, że będą potentatami i będą zarabiać miliardy dolarów, to pewnie popukaliby się w czoło. To byli zapaleńcy.

Jednak internet jest absolutnie wolnym, nieskrępowanym medium, co ma swoje minusy. Widzę wiele forum internetowych i uważam, że tam często płynie rynsztok. Wielu frustratów wyżywa się na osobach znanych, żeby odreagować swoje kompleksy, "dowartościować się" i poużywać sobie. Mają świadomość bezkarności, zapora pęka i myślą: "Ja to dopiero teraz pokażę, jaki jestem odważny. A ten fiut, a to tamten a owamtem…" I to mi się nie podoba. biznes plan falistych pudełka składane Magnatka wnuka ciekawie konsumuje twarde harmonogramy.